Enter your keyword

niedziela, 29 października 2017

Chwile ulotne jak ulotka...


Karmienie piersią jest tematem z najwyżej półki dla przyszłej lub świeżo upieczonej mamy.
Część kobiet nie chce karmić i bez zbędnych pytań całkowicie szanuje ich decyzję.
Nie uważam, żeby taka mama była gorsza. Nigdy nie pomyślałabym, że nie zależy jej na zdrowiu swojego maleństwa dlatego, że podaje sztuczne mleko. W tym temacie ciągle jest dużo szumu, nie zależnie od tego gdzie byłby poruszany.
I powiem szczerze, że nie rozumiem, dlaczego matka matce wilkiem?

Mogłabym pisać i pisać, ale ten wpis będzie skierowany akurat do tych mam karmiących naturalnie.
Pewnie będzie ważny dla tych, które walczyły o każdą malutką kropelkę.
Mamy, które czerpią niesamowitą przyjemność i spełnienie podczas karmienia, również znajdą tu coś dla siebie.

Może jeszcze nie jesteście tego świadome, ale to nie WY zadecydujecie kiedy przestaniecie karmić. (Kieruje to do tych, które planują karmić 2-3 lata) Córeczka mojej koleżanki w wieku 5 miesięcy CAŁKOWICIE odstawiła mleko. I nie mówię tu tylko o jej piersi, które na początku winiła za wszystko. A w sumie winiła sama siebie - że za mało pokarmu, a może źle się odżywia, a może źle przystawia, a może tamto, a może sramto.

Malutka nie chciała ŻADNEGO mleka, chociaż wydali mnóstwo pieniędzy, bo kupowali każde jedno inne, które znaleźli w sklepie. Lekarz też nie znalazł przyczyny, mała mleka nie chciała i już - więc lekarz był koniec końców zmuszony rozpisać dokładnie jak i czym i w jakim odstępie rozszerzać jej dietę, żeby jej nie zaszkodzić i... nie zagłodzić :)

Więc co zrobić, aby uchować tą chwilę ulotną jak ulotka ?
Nie-Zapominajka mówi, że miłość płynie z środka...

Przyznam się! Nie wiem od czego mam zacząć, to jest dla mnie tak wspaniałe, że brakuje słów, abym mogła tak ładnie ubrać zdania, żeby przekonać was do tego typu produktu..
To trzeba przeżyć i.. poczuć.

Muszę też wam powiedzieć, że twórczyni tych wszystkich cudów, również jest cudowna.
Zresztą, wydaje mi się, że ktoś, kto robiłby to tylko dla zysków, nie miałby tyle klientów i tyle fantastycznej siły w tych produktach.

Autorka jest niesamowicie sympatyczną babką! Ma niezwykłe poczucie humoru i rozmawia mi się z nią jakbym znała ją z dziecięcych lat. Jest szczera, bardzo mądra i posiada naprawdę dużą wiedzę. Nie mówi o czymś, o czym nie ma pojęcia. Gdy dowiedziałam się o tym co robi, wiedziałam, że jest to robione od serca.

Ale co?

♥ Biżuteria z mleka mamy ♥


Przyznam, nie mogłam się zdecydować i wydedukowałam sobie to tak... Zrezygnowałam z kolczyków, bo nie noszę. O bransoletkę obawiałam się, bo dzieci zaraz złapią i zerwą, łańcuszek mam - bardzo ważny bo dostałam go w prezencie od mojego M, więc został mi pierścionek..

Jestem fanką.. wręcz kocham delikatną, drobną, subtelną biżuterię, a cały asortyment Nie-Zapominajki taki z pewnością jest. Co do ceny uwierzcie mi - choć może wydawać wam się duża - w porównaniu do konkurencji i jakości, naprawdę jest korzystna.
WARTO!


Jak ona to robi? Proces powstawania perełek jest jej największą tajemnicą. Do wykonania pereł niezbędny jest materiał powierzony przez nas oraz żywica. Testy, w wyniku których powstała pierwsza idealna perła z mleka kobiecego trwały dwa lata!

Czasem pada pytanie, czy można sobie wybrać kolor perełki, otóż absolutnie nie.
Kolor pereł jest tożsamy z  kolorem mleka mamy. W praktyce oznacza to, że każda perła ma swój niepowtarzalny kolor: barwę mleka konkretnej mamy.

Wysłanie mleka, też tak naprawdę nie jest trudne, mimo że na początku dla mnie było nie do wykonania. 10 ml mleka należy zapakować w kilka warstw woreczków strunowych,
woreczków do mrożenia pokarmu lub strzykawkę z zakrętką. U mnie było na tyle wesoło, że poprosiłam mojego M. o wysyłanie mojego mleka jak będzie wychodził. I wysłał... Ale nie w woreczku.. W butelce, do której to mleczko ściągnęłam i wstawiłam do lodówki ! : ) Na szczęście nie stanowiło to żadnego problemu, ale myślałam, że spalę się ze wstydu. :P
Pakując mleko należy pamiętać o usunięciu nadmiaru zbędnego powietrza.

Do wyboru są wyroby ze złota żółtego oraz białego próby 585 oraz biżuterię ze srebra próby 925.
A teraz zobaczcie śliczny pierścionek z perełką z mojego mleka...







A Ty? Masz już swoją pamiątkę od Nie-Zapominajki?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz