Enter your keyword

środa, 9 marca 2016

Cruelly Cool !


Dziś dosyć nietypowo, bo o nietypowych wytworach, o czym strasznym.. o czymś fajnym.. a może strasznie fajnym? :) Współpraca z Cruelly Cool (400) była niezwykła. Była PRZEciekawym doświadczeniem oraz otworzyła mi oczy na przeróżne perspektywy zabawek. Oto niektóre z prac Cruelly Cool...






Nie oszukujmy się, nie są to obrazki/maskotki, które widujemy na codzień w sklepach.. na początku wywołały we mnie zdziwienie, a potem stwierdziłam, że... są wyjątkowe!
Z racji wyjątkowości samej w sobie postanowiłam przeprowadzić z Kasią mini wywiad, przeczytajcie, bo warto ! :)

Cześć, bardzo się cieszę, że zgodziłaś się na współpracę ze mną, powiedz mi, czy to Twoja pierwsza tego typu współpraca?
Witam serdecznie i dziękuję za zaproszenie! Po raz pierwszy podjęłam tego typu współpracę i bardzo spodobała mi się jej idea. Myślę więc, że to nie ostatni raz :)

Możesz opowiedzieć coś o sobie?
Mam na imię Kasia i jestem (dość świeżą :)) absolwentką Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Po ukończeniu studiów podejmowałam się różnych zajęć- mniej lub bardziej twórczych, lecz drzemiące we mnie pomysły nie dawały mi spokoju i szukały ujścia. Od niedawna więc zajmuję się projektowaniem i szyciem zabawek oraz tworzeniem ilustracji.

Nazwałaś swoją "twórczość" Cruelly Cool, co to oznacza i skąd pomysł na taką nazwę?

„Cruelly Cool” można przetłumaczyć z języka angielskiego na „Okrutnie Fajne”. Słowo „okrutnie” pojawiło się tu ze względu na estetykę dominującą w większości moich prac, wyrażającą się w charakterystycznych ostrych „ ząbkach” i zadziornych spojrzeniach postaci.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z szyciem? Czerpiesz inspiracje od kogoś?
Na początku powstawały tylko ilustracje. Potem, szukając innych środków wyrazu, zaczęłam „przenosić” je również na postacie trójwymiarowe. Mięciutkie futerka, dzianiny i kolorowe włóczki inspirują do nowych, ciekawych rozwiązań, więc szycie jakoś samo przyszło…

Kiedy powstał Twój profil na facebooku? Ile już trwa Twoje szaleństwo z szyciem?
Mój fanpage funkcjonuje dopiero od około dwóch miesięcy, więc jeśli chodzi o tą formę tworzenia, jestem tak zwanym „świeżakiem”.

Czy Twoje 'maskotki' są przeznaczone dla konkretnych odbiorców?Swoich prac nie dedykuję konkretnemu odbiorcy. Są dla każdego. Moje maskotki stają się zarówno ulubionymi przytulankami dzieciaków, jak i „gadżetami”, które dorośli kupują sobie w prezencie. Tworzone przeze mnie ilustracje zdobią ściany nie tylko dziecięcych pokoików, ale również kuchni, jadalni czy salonów.

Skąd czerpiesz pomysły na nowe postacie?Och, źródeł pomysłów jest tak wiele, że nowe projekty nie chcą się pomieścić w głowie i nie nadążam z ich realizacją ;)Pomysły czerpię z filmów, które oglądam, czytanych przeze mnie książek, muzyki, sztuki i designu, street artu, własnych wspomnień z dzieciństwa… A tak naprawdę to pomysły przychodzą same ;)

Czy możesz zdradzić mi, jakie są ceny takich 'potworków' ? ;)Moje maskotki kosztują od 45 zł wzwyż. Obrazki można kupić już od 15 zł.

Jak odbierane są Twoje wyroby przez innych? Więcej jest pozytywnych opinii czy wręcz przeciwnie?Moje prace najczęściej wywołują zdziwienie. A następnie albo zachwyt, albo niezrozumienie i brak entuzjazmu. Są bardzo specyficzne i albo komuś przypadną do gustu, albo nie. Wydaje mi się, że w Polsce jest jednak coraz więcej osób, szukających czegoś nietypowego i oryginalnego.

My dostaliśmy od Ciebie chmurkę z uśmiechniętą mordką, jak już wiesz, miałam problem z tym, gdzie ją zawiesić aby mój syn mógł bawić się sznureczkami. Myślisz, że takie zabawki powinny być tylko dekoracją, czy ....?To od Was zależy jaką rolę spełni chmurka. Sznureczek, na którym jest zamocowana, daje możliwość zawieszenia jej w dowolnym miejscu w domu- tak że będzie stanowiła jedynie dekorację, lub stanie się zabawką dla waszych dzieciaków. Można powiesić ją pod sufitem, pod lampą, w oknie, nad łóżeczkiem dziecięcym, lub przywiązać do jego szczebelków… Właściwie wszędzie gdzie się da ;) Satynowy sznureczek daje się łatwo wiązać i rozwiązywać, więc możecie dowolnie zmieniać miejsce „pobytu” chmurki.

Chciałabyś jeszcze coś istotnego przekazać czytelnikom mojego bloga?
Pozostaje mi tylko serdecznie zaprosić Was do bliższego zapoznania się z moją twórczością i odwiedzania mnie, zarówno gdy szukacie maskotki dla dziecka, jak i prezentu dla przyjaciółki ;)

Dziękuję Ci Kasiu za współpracę i ten krotki wywiad, mam nadzieje ze przyczynie sie do tego aby więcej osób dowiedziało się o Cruelly Cool ;)
Również bardzo dziękuję, to było bardzo miłe doświadczenie ;)



Jak już wiecie z wywiadu powyżej, my dostaliśmy od Kasi chmurkę..oczywiście z naszym ulubionym minky i.. z przyjazną buzią. Chociaż nie wykluczone, że kiedy ten mój mały łobuziak podrośnie kupię mu jakąś "wściekłą maskotkę" :D Niżej chcę wam pokazać nasze zdjęcia. Sebek póki co najbardziej zainteresowany był frędzelkami.. Sprawdzał czy się dobrze trzymają i czy.. dobrze smakują :P






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz