Enter your keyword

czwartek, 19 listopada 2015

W tym domu...


Wczesniej zadawałam sobie pytanie, czy taka "karteczka" coś da? A nawet przyznam, że wydawało mi się to zabawne.
 Mam okazję to przetestować. Mimo, że pierwszy raz zostanę mamą, można powiedzieć, że jestem juz przyszywaną - mój partner ma 3,5 letniego synka.
 Wcześniej sporo się działo w ich życiu. Już sam fakt dla małego, że nie mieszka z mamą i wcale za często się z nią nie widuje na pewno zostawiło jakiś ślad..
Mamy więc póki co mały problem z pyskowaniem, tekstami typu "jesteś brzydki/a, obrzydliwy/a", rzucaniem zabawek, pluciem, krzykiem.. mam jednak nadzieję, że nie przechodzimy przez to tylko dlatego, że ja nie jestem jego prawdziwą mamą. Najgorszy jest brak respektu i szacunku - do kogokolwiek.. Więc co, zdolna ciocia wzięła flamastry i nabazgrała kilka zasad.
 Powieszone w pokoju małego, dzisiaj wspólnie przeczytamy, ale czy to coś da?.. 
Czy odwoływanie się do nich da jakikolwiek rezultat?

Przypominam o obydwóch konkursach na moim blogu, jeden z nich kończy się już jutro ! Konkurs na przesłodką pościel.

2 komentarze:

  1. Powiem Ci, że podziwiam Cię... Nie wiem, czy potrafiłabym się związać z kimś, kto ma dziecko, czyli tym samym przeszłość z inną kobietą... Dla dziecka starałabym się być jak najlepsza, ale przerażałaby mnie zazdrość o jego mamę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś silna babka, naprawdę. Na pewno trudno jest żyć w związku, gdzie facet ma przeszłość. Ma dziecko. Najważniejsze, tak myślę, to dać temu dziecku siebie - żeby wiedziało, że jest kochane, a cała reszta sama się ułoży ;)

    OdpowiedzUsuń